
Mamy juz wieczorek.
Miki z Ewelina ogladaja na gorze Kruka na PSP, a ja na dole walcze z kompem. Aga podsunela mi pewien pomysl jak mozna rozbudowac strone, ale nie chce mi sie na razie za to zabierac bo nie dosc ze czasochlonne to i trzeba sie na bawic w notatniku, ale chyba zrobie dzisiaj. Wrzucilem na strone ladny zegar, z tym ze nie pasuje do reszty i nie wiem gdzie go umiescic :/
Agus byla w kinie ale na apocalytpo nie poszla, tylko na ekranizacje PACHNIDLa, swietna ksiazka polecam. Filmu nie widzialem, ale pewnie niedlugo obehrze. Jak juz jestem przy filmach, Polska jeszcze nawet nie slyszala pogloek, ale wyszedl nowy ROCKY ze Stalonem, nazywa sie po prostu ROCKY BALBOA, chyba sie wybiore do kina do Hamilton, graja co prawda dopiero od 19 stycznia.
Bawiac sie na kompie prad sie skonczyl, wiec musielismy szybko udac sie na stacje benzynowa w celu zakupu kilku kart, jedyne co jest tu strasznie drogie to prad, tyle co idzie nam tu w tydzien, to w Polsce w miesiac by mi nie poszlo, ale coz, takie zycie.
Po lewej na gorze ja z moim Kotkiem przy Big Benie.
Zastanawiam sie nadal nad tym zegarem, co z nim zrobic, ale na razie gp zostawie, pozniej zobaczymy, chyba zabiore sie za rozbudowanie strony. W kazdym pliku bedzie trzeba troche zmian wprowadzic, to mnie przeraza, ale bedzie wiecej tekstu do czytania, bo tak stronke po 5 minutach mozna zamknac, gdyz sie cala obejrzalo. Jeszcze rozwine temat O NAS, bo na moj gust rowniez jest za malo tekstu do czytania.
Samopoczucie moje juz troszke lepiej, dostalem Gripex od Eweliny i juz nie cieknie mi tak z nosa :-) mam nadzieje, ze do poniedzialku sie wykuruje, bo znow do pracy!
Dobra koncze chyba ten post, jutro cos dopisze.
No comments:
Post a Comment