Friday, January 26, 2007

No i mamy piatek od 4 godzin

koniec laby, nocka za mna, za 50 minut zbieram sie do pracy. W sumie ciezko bedzie przetrwac prace, a czeka mnie jeszcze geeralne sprzatanie, wolalbym usnac, ale nie moglem, wiec teraz bede musial sie meczyc, hehe. Moje Kocio juz pewnie w busie do pracy, ciekawe czy sie zapakowala i czego zapomniala? Zadzwonie do niej o 15.00 to sie wszystkiego dowiem. Na razie koncze bo trzeba pozbierac rzeczy do roboty.

No comments: