Monday, May 12, 2014

Jak to jest z tymi gejami? Eurowizja 2014. Euro Vision 2014.

Dzisiaj poruszę dość kontrowersyjny temat. Jakim są "pedały" i "lewe niewiasty" czyli geje i lesbijki. Sam nie wiem jak o nich pisać, aby nie zostać odebranym jako homofob i nietolerancyjna świnia, bo żyjemy w "tolerancyjnej" europie - gdzie przyjezdni muzułmanie wywalczają sobie prawo do kupowania mięsiwa rytualnie ubitego. W sieciach sklepów takich jak: Subway bądź inne. (Rytualnie - znaczy zabitymi na żywca. Podrzynają zwierzęciu gardło i patrzą jak się wykrwawia). Oczywiście, jeżeli nie spytasz, jakie mięso kupujesz, nie będziesz wiedział, że zjadasz zamęczone zwierzę. W moim kraju, czyli w Polsce, można głośno nazwać takich ludzi "pederastami" - słowo to nie jest obraźliwe i pochodzi od słowa: paiderastia, co znaczy "miłość do chłopców". Uważam, że jest to choroba. Choroba umysłu, bądź duszy. Jak każdą chorobę można ją leczyć. Na 85% z udokumentowanych źródeł wiadomo, że są skutki wyleczenia z safizmu bądź uranizmu.

(Nie mam czasu w tej chwili na szukanie nazwiska lekarza, który wywalczył aby homoseksualizm nie był uznawany za chorobę, aczkolwiek ten sam człowiek parę lat później opublikował badania twierdzące, że to można leczyć i z pozytywnym skutkiem. Niestety świat już nie chciał tego zaakceptować i jego słów, które znikły z opinii publicznej. Obiecuję, że znajdę aby nie mówić słów bez poparcia :P )  

No dobrze, ale nie o tym ma być post, ale o moim prywatnym podejściu do tematu. Jest inne. Może ktoś kiedyś miał podobne poglądy, może nie. Ciężko mi powiedzieć, skąd wzięły się u mnie, ale czuję to od środka. Może demony albo aniołowie podpowiadają mi co mam przekazać ludzkości. Nie będę ściemniał tutaj jak Crowley, że ktoś przez trzy dni i trzy noce dyktował mu Księgę Prawa, bo tak nie jest. Są to moje przemyślenia i odczucia zebrane przez lata. Teraz na emigracji mam do czynienia z większą ilością gejów i lesbijek niżeli wcześniej. Bo tu jest wolna Europa. która promuje wynaturzenia niżeli naturalne piękno kobiety - nazywane "soft porn" (odniesienie do Eurowizji 2014, której na szczęście nie miałem okazji oglądać.) 

Zaczynamy

Po pierwsze, może to trochę kłóci się z wiarą chrześcijańską, ale załóżmy, że istnieje coś takiego jak reinkarnacja. Czyli wędrówka dusz. Z zeszłego życia do przyszłego. Czas między przejściami jest nieznany i może trwać od momentu do setek lat, gdyż w innym wymiarze coś takiego jak "czas" nie funkcjonuje. Dusza jest nieśmiertelna. Od dawien dawna to wiadomo. Wszystkie religie o tym mówią, które mogły być stworzone przez "bogów" (czyli kosmitów) przybyłych z gwiazd. Mówię, tu o dawnych religiach. Tylko teraz człowiek słucha podszeptów diabła i wierzy, że go nie ma i że Boga nie ma. Zostawmy to jednak i powróćmy do wędrówki dusz. W jednej z ksiąg na temat reinkarnacji wyczytałem, że człowiek w chwili śmierci zazwyczaj kieruje swe myśli do swej miłości. Może to być zwierzę, bądź osoba i w przyszłym życiu właśnie nią będzie. Jacyś tam nieliczni mistrzowie medytacji z Indii, po reinkarnacji w jelonka zdawali sobie sprawę, z przeszłego życia etc. Nie ważne. Ten paradoks omówię na końcu. Jeżeli jesteśmy mężczyzną, który w chwili śmierci myśli o swej ukochanej: w przyszłym życiu będzie kobietą. Będzie musiał się nauczyć żyć jak kobieta, kochać mężczyzn etc. Na odwrót dokładnie to samo: kobieta myśląc o swym ukochanym mężu odrodzi się jako mężczyzna i będzie musiała nauczyć się przejść przez życie jako facet. Wszystko w porządku. Jednak istota tak doskonała jak Bóg, może mieć odsetek błędu, który występuje w całej naszej rzeczywistości - wystarczy zwrócić uwagę na fizykę kwantową, gdzie coś jest a zaraz znajduję się w innym miejscu, bądź w tym samym czasie jest w dwóch miejscach. Tak samo odrodzony facet, może nadal myśleć jak kobieta. Teraz przechodzimy do sedna sprawy. Taka osoba uważa, że to w pełni normalne, że podobają jej się osobnicy tej samej płci, bo Europa i USA to akceptuje (proszę zwrócić uwagę, że w niektórych kulturach jak np. Rastafarianie - coś takiego jest karane śmiercią - nie wspominając o Arabii saudyjskiej). Moim zdaniem, można powiedzieć, że coś poszło nie tak, albo, że Bóg specjalnie nie zresetował do końca aby człowiek mógł się naprostować - zmienić. W całym naszym życiu chodzi o doskonalenie się. Uważam, że te osoby zostały stworzone aby mogły się zmienić. Tylko od nich zależy,  czy zechcą i czy będzie im dane ponowne odrodzenie się. Niestety nasza europejska kultura z chęcią przyznaje im rację i wychwala, co nie powinno mieć miejsca.  Nie pozwoli im to wejść na wyższy poziom ewolucji i transcendencji.  Teraz spójrzcie na ogół. Tylko człowiek jest rasą, która ma takie "wynaturzenia" - chcecie wziąć pingwina na ruszt? Proszę bardzo: powiem, że to był tak bardzo uduchowiony gej, że po odrodzeniu w ciele pingwina nadal nim był, ale i tak na końcu natura wzięła  górę i sparzył się z samicą. Mnie oszukasz, mamę oszukasz, ale natury nie oszukasz, a Boga tym bardziej. 

A na zakończenie taki paradoks umysłu.

Wyobraź sobie, że jesteś teraz i tu. Dotknij się. Czujesz? Wiesz co robiłeś wczoraj, wiesz co będziesz robił jutro (znaczy planujesz). Teraz pomyśl, że w przeszłym Twoim życiu robiłeś to samo, ale teraz tego nie pamiętasz. Dziwne, nie? Ale... W przyszłym nie będziesz pamiętał tego. Może to być za 40 lat, może za 100 bądź 1000, ale będziesz się tak samo zastanawiał. Twoja dusza to wie, Twa świadomość nie. To jest dziwne.....


I piosenka na zakończenie: 


10 comments:

Unknown said...

Piszę na szybko, ale chętnie wyjaśnię ewentualne skróty myślowe, jeśli coś będzie niejasne.
Po pierwsze primo: o co chodzi z tym "wywalczaniem mięsa"? Czy muzułmanie wpadli do Subwaya z maczetami? Nie - to prawo rynku. Jest popyt - jest podaż. Gwarantuję Ci, ze gdyby muzułmanie jedli wyłącznie soczewicę, to takie kanapki równie szybko znalazłyby się w ofercie, co halal. poza wszystkim uważam, ze oburzanie się ubojem wyłącznie rytualnym, to zwykła hipokryzja, wynikająca w większości przypadków głównie z pobudek ksenofobicznych. Myślisz, że krowa, która jest hodowana "przemysłowo" a zabijana prądem cierpi mniej? W każdym kraju zabija się zwierzęta, żeby je zjeść. Patrząc z punktu widzenia krowy - myślisz, że robi jej to większą różnicę? W ostatecznym rozrachunku śmierć, jaka by nie była, jest ulgą po życiu w warunkach hodowli przemysłowej. Ale to nie jest temat główny.
Zaczynasz swój wpis od zastrzeżenia, że nie chcesz wyjść na homofoba czy świnię - ale w pierwszym zdaniu nazywasz homoseksualistów pedałami. Cóż - albo jedno, albo drugie :).
W dalszej części odnosisz się do badań jakiegoś gościa, który zmienił zdanie. Czy homoseksualizm jest choroba, czy nie - to kwestia drugorzedna. Mozna leczyć alkoholików i narkomanów - i co z tego? Chcesz skierowac wszystkich na przymusowe leczenie? A może oni nie chcą? A nie wziąłeś nigdy pod uwagę, że im jest tak dobrze? Są szczęśliwi? Kurde, przecież nikomu nie robią krzywdy! Skąd przyszło Ci do głowy, że masz prawo zaglądać im pod kołdrę? A co, jeśli ktoś będzie chciał wyleczyć Ciebie, bo np. lubisz pejcze, skórzane kostiumy i seks z piłką w buzi? (to przykład:))
Reinkarnacja - no to już temat do czysto hipotetycznych rozważań. Jako ciekawostkę dodam tylko, że reinkarnacja była w doktrynie Kościoła Katolickiego, aż do soboru z 533 roku.
Pozdrawiam jak zwykle ciepło.
deser: http://jajco.pl/pic/1399657490-pd_WMI.jpg

Unknown said...

I jeszcze coś:
u zwierząt nie zaobserwowano przypadków seksu oralnego - to tez trzeba leczyć?
A regulacje prawne innych kultur nie są znacznikiem właściwego postępowania. Nie uważasz przecież, że kobiety, które zostały zgwałcone należy karać ukamienowaniem...?

Hadron Netrunner said...

"Uaktualnione obliczenia rządu potwierdzają, że islam jest religią, która zajmuje drugą po chrześcijaństwie pozycję pod względem liczby wyznawców. Muzułmanie stanowią 3,3 procent brytyjskiej populacji." - czyli na 100 osób 3,3 chcą jeść mięso rytualnie ubite. Uważasz to za popyt i podaż? Jeżeli tak, to również oni będą chcieli wprowadzić swoje prawo do ukamienowania za to, że kobieta została zgwałcona. Tego chcesz? Pamiętaj: ziarnko do ziarnka a zbierze się miarka. Polska na szczęście trzyma się jeszcze z daleka. Bo to my zawsze odpychaliśmy najazd ze wschodu na Europę, ale nikt tego już na zachodzie nie pamięta, albo nie chce. Wróćmy jednak do: "A regulacje prawne innych kultur nie są znacznikiem właściwego postępowania" - Zgadzam się w 100%. Polska kultura jest kulturą chrześcijańską. Na dodatek Rzymsko-katolicką, więc dlaczego mamy mieszać inne kultury z naszą? (przypomnę, że 95% Polaków to katolicy! ) Odsetek zawsze się znajdzie, ale nie należy zmieniać prawa dla odsetka. Księga Kapłańska 20; 13. - Przeczytaj. To było zapisane tysiące lat przed tym zanim się urodziłaś. Już nie chcę przytaczać o miłości oralnej wśród zwierząt - aczkolwiek jeżeli chcesz, specjalnie dla Ciebie poszukam. Tymczasem jednak jestem "zmęczony" - więc może później coś dopiszę.

Unknown said...

Ech - jak tu z Tobą dyskutować...? Zaczynasz od błędu logicznego. To, ze badania wykazują, że jest 3,3% muzułmanów, nie oznacza, ze tylko 3/100 klientów Subwaya kupuje mięso zwierząt rytualnie zabitych. Zresztą o uboju rytualnym już pisałam i nie chce do tego wracać. Nie jem mięsa, nie chce, żeby przez mnie jakieś zwierze traciło życie. Lubisz odwołania do natury, więc pewnie wiesz, że ludzie nie należą do mięsożerców.
W kwestii prawa - no własnie nie chcę, żeby zgwałcona kobieta została ukamienowana. Czytaj ze zrozumieniem! I nie widzę związku logicznego w tym fragmencie: "Uważasz to za popyt i podaż? Jeżeli tak, to również oni będą chcieli wprowadzić swoje prawo do ukamienowania za to, że kobieta została zgwałcona." Napisałeś, że jeżeli ja uważam coś tam za popyt i podaż, to muzułmanie będą chcieli wprowadzić prawo koraniczne. Logiczny nonsens, prawda? ;)
BTW: żadna religia nie powinna mieć wpływu na stanowienie prawa. Nieważne czy to napływowi muzułmanie w GB, czy polscy, rdzenni katolicy.
Świat byłby piękny, gdyby ludzie, którzy deklarują religijność trzymali się zasad swojej wiary - bo zasadniczo każda mówi o tym samym: kochaj boga i bądź dobrym człowiekiem. Tylko interpretacje spaczają to przesłanie.
A poza wszystkim nie uważam, że większość ma rację. Jestem ateistką w katolickim kraju. rzeczy, które robię często są potępiane społecznie (zielsko, rozwód, ateizm), moje poglądy (liberalne) nie znajdują zrozumienia. I co? Mam się dostosować? Dlaczego? Pracuję, płacę podatki, sprzątam śmieci w lesie, pomagam innym ludziom na setki sposobów. Nikogo nie oceniam, nie mierze swoją miarką. Chcesz dawać kasę na kościół - proszę bardzo, Chcesz chodzić w sukience i z brodą - proszę bardzo. Chcesz być chłopakiem swojego chłopaka, dziewczyną dziewczyny - proszę bardzo. Żyj i bądź szczęśliwy, jeśli potrafisz. I nie zaglądaj pod moją kołderkę.
Bo właśnie do tej kwestii zasadniczej nie odniosłeś się wcale - spytam więc jeszcze raz: Skąd w ogóle przyszło Ci do głowy, że masz prawo zajmowac się prywatnymi sprawami innych ludzi i ich oceniać?
"I disapprove of what you say, but I will defend to the death your right to say it." (Evelyn Beatrice Hall)

Hadron Netrunner said...

Dobrze. Zaczynamy więc o naukowych badań na temat tego co człowiek może jeść:

Człowiek jest wszystkożercą. Oto miarodajna opinia naukowca specjalizującego
się w badaniach ssaków naczelnych:

"Conclusion
Humans are classic examples of omnivores in all relevant anatomical traits.
There is no basis in anatomy or physiology for the assumption that humans are
pre-adapted to the vegetarian diet. [...]
[Dr. McArdle is a vegetarian and currently Scientific Advisor to The American
Anti-Vivisection Society. He is an anatomist and a primatologist.]"

"Konkluzja:
Człowiek jest klasycznym przykładem wszystkożercy ze względu na wszystkie
istotne cechy anatomiczne. Nie ma żadnych podstaw natury anatomicznej czy
fizjologicznej do przyjęcia tezy, jakoby ludzie byli przystosowani do diety
wegetariańskiej.[...]
[Dr. McArdle jest wegetarianinem i obecnym doradcą naukowym Amerykańskiego
Stowarzyszenia Przeciwko Wiwisekcji. Jest specjalistą w zakresie anatomii i
prymatologii."
www.vrg.org/nutshell/omni.htm

Wydaje mi się, że tym temat zamknąłem. Masz wybór co chcesz jeść i to Twoja decyzja, czy będziesz padlinę jadła czy nie. Podobno ci co nie jedzą mięsa mają większą szansę na Nirvanę... ach no tak zapomniałem, że z ateistką rozmawiam :P Przechodzimy dalej. Owszem - nie uważam że tylko 3 klientów na 100 w Subway'u jest muzułmanami, ale nie oznacza to, że w całej swojej sieci muszą zmieniać typ podawanego mięsa - a może ja nie chce takiego jeść? Owszem. Mogę wybrać inny sklep. Uważam tylko, że mniejszości mają za duży wpływ na politykę - przez swoją religię. W porównaniu do Polski, gdzie katolicyzm jest dobre kulturowym, gdzie 95% Polaków jest Katolikami wygląda to trochę inaczej. Mi nie przeszkadza, że w sejmie wisi krzyż - bo za ten znak łącznie z flagą Polski i Orłem białym nasi dziadowie przelewali krew. Powinniśmy być dumni z naszej zakorzenionej kultury i religii - ale broń Boże nie przekonuję. Każdy ma swój wybór - i nie powinien na siłę przekonywać do "swojej" religii. Dwóch islamistów pobiło białego we Francji w autobusie - bo jadł kanapkę z szynką, co "obrażało: ich kulturę. (Tylko niech swoją kulturę trzymają u siebie). Dalej... Co do gejów - nikomu nie zaglądam do łózka i pod spódnice. Sprawa prywatna co kto robi w domu, ale jestem PRZECIW obnoszenia się z tym publicznie. Bo jest to choroba, może nie jak angina czy grypa - ale jest to choroba duszy. Wracając do początku - główny nurt postu miał być o przyczynie a nie skutkach szerzenia się gejów i lesbijek. Bo najważniejsze to poznać przyczynę.

Unknown said...
This comment has been removed by the author.
Unknown said...

Niech się nie obnoszą? Każdą odmienność zamkniesz w domu? To nie chodzi o tolerancję, zgodność z naturą, badania, religie... Tak naprawdę chodzi tylko o jedno - o szacunek do drugiego człowieka, szacunek do jego wyborów i jego wolności.
A propos wegatarianizmu: poświęć godzinę: https://www.youtube.com/watch?v=es6U00LMmC4

Pozdrawiam.

Hadron Netrunner said...

No dobrze. Trzeba coś napisać, bo nie dam kobiecie mieć ostatniego słowa na moim blogu. Wybacz, bardzo seksistowskie, ale cóż na to poradzę. :P Tak. Nie dość, że bym ich zamknął to jeszcze wysłał na przymusowe leczenie - może połowa z tych ludzi by się opamiętała. Wiesz, kiedyś ludzie wierzyli, że ziemia jest płaska bo im tak mówili. Teraz wierzą, że to nie jest choroba - bo im tak mówią. No ale nieważne. Pożyłabyś trochę w UK jak ja i jestem pewny, że twoje poglądy szybciutko by się zmieniły. Bo właśnie tu, jest to do czego dążysz swoimi przekonaniami. Kurczę - raj dla Ciebie.

Pozdrawiam Serdecznie

Unknown said...

Gratuluję! Właśnie podważyłeś sensowność powyższej dyskusji.

Hadron Netrunner said...

No dobra przesadzilem, wiem :) aczkolwiek naprawde dziekuje za dyskusje. W troche przerobionej formie zostanie zamieszczona w pewnym mym projekcie. Mam nadzieje ze sie nie pogniewasz. :)