Wednesday, September 26, 2012
kolejna środa, po wtorku, przed czwartkiem
Z mego misternego planu uśnięcia wyszły nici :/ w sumie za 8 minut rozlegnie się głośny dźwięk budzika. Za chwilkę zrobię sobie kolejną czarną kawkę i do boju. Kolejny męczący dzień w pracy. Ciekaw jestem co miłego (bądź odwrotnie) wymyśli dzisiaj moja szefowa. Przyznać muszę, że dzień wczorajszy z jej strony należał do bardzo miłych (może dlatego, że ściągnęła mnie z holiday'a do pracy). Aczkolwiek zadzwoniła do mnie, a mogła to zrobić jej koleżanka. Po przeszło 6-7 miesiącach usłyszawszy dziwny dźwięk dzwonka byłem mile zaskoczony. Cóż z tego, jeśli nadal jest ze swoim "facetem" :/ przyznam, że spędziłem z nią bardzo przyjemnie czas na premierze "Jesteś Bogiem" i w podróży, ale teraz poczekamy na jej dalsze ruchy, bo czuję się wykorzystywany, jakby chciała wzbudzić zazdrość w swoim facecie, aby ją bardziej pokochał? Ja nie idę na takie rozdanie. Przynajmniej z mojej strony tak wygląda. Bo nie wiem czy ona mnie oszukuje czy sama próbuje się oszukać, ale wybrała się na randkę będąc w związku, choć starannie dawała mi znać, że to tylko przyjacielski wypad. Kobieta robi mi mętlik w mej główce. Chyba lepiej się wycofać na dystans i zobaczyć co się będzie działo. Jeśli na prawdę coś chcę, powinna zrobić jakiś bardziej widoczny krok w moim kierunku. Boże, przecież to nie jest takie trudne, tylko trzeba chcieć :/ a czego ona chce, tego nie wiem, Wie natomiast to jej "przyjaciółka", której nie zamierzam się wypytywać. Gdyż jest to tak: daj palec - zobaczysz kto jest kto, doskonale. Ciężko mi jest w pracy, bo chciałbym ją tulić, mieć przy sobie a wiem że nie mogę nawet za bardzo słodkich słów kierować w jej stronę, bo to jak magnes, zamiast przyciągać - odpycha. Ten świat jest popieprzony i skontrowany w tragiczny sposób.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment