Sunday, October 6, 2013

Dzień który był ponury jest non stop kolor Jak kolorowe mury!

Zaczniemy od paru smutnych spraw, które jednak nie zepsuły mi nastroju. Po co się dołować? Być lepszy chcę. Wszystkiego najlepszego dla osób, które wiedzą o mnie i o tym co robię WIĘCEJ niż ja. A serdecznie pozdrawiam pewną osóbkę, która bezwiednie idzie za tymi głosami i ślepo wierzy. Tyle mianem pozdrowień i podziękowań. Współpraca była owocna - nauczyłem się nie wierzyć zero jedynkom. Choć smutno mi, że się tak zakończyło, ale było to do przewidzenia. Ludzie się nie zmieniają. Jak Nosowska mam czyściutkie sumienie. Nie będę się rozpisywał, bez "przepraszam" - dalej nie da rady.

Teraz na warsztat weźmy dzień piątkowy :) Powrót do domu pozytywnie mnie zaskoczył. Rak został usunięty. Przybyłem z pewną śliczną panią skonsumować zakupionego kebaba - tak :P wiem, że kababy nie należą do zdrowego żarcia, wolałbym "chińczyka" już z fast food'a ale jeszcze był zamknięty. Chciałem się pochwalić do jakiego stopnia przez tydzień "rak" doprowadził moje mieszkanie jeżeli nie tykałem się palcem. Niestety nie do końca się udało, bo już go nie było - został tylko nieład. ( Cóż następny dzień spędziłem na odkażaniu mieszkanka.) Później wybraliśmy się na zakupy do pewnego supermarketu. Cholercia i nie wiem czemu, ale przy niej czas przestał istnieć, szliśmy, rozmawialiśmy, śmieliśmy się. Z zakupów może ze 4 rzeczy kupione, ale przyznać muszę, że czas bardzo mile spędzony. Już kiedyś starałem się o względy owej pani, ale jeszcze czegoś takiego przy niej nie czułem. Najbardziej mnie zdzielił jeden jej tekst: może już najwyższy czas się ustatkować? - rozmyślam nad tym do tej pory. Jednak ta tęcza strasznie wyblakła i teraz sam nie wiem co myśleć :-p

Od piątku słucham w niekończącej się pętli piosenki post niżej. Po prostu bit jest przepiękny, super połączenie zwrotek gigantów. No i jeszcze tylko 5 dni i koncert ^^ przyszły weekend zapowiada się intensywnie. Nie wiem czy dotrę do domu jeszcze tego samego dnia a w niedzielę do klubu odnowić kontakty. Będzie się działo. Może nie pójdę tam sam :-)

1 comment:

Unknown said...

http://scontent-b-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-ash4/p480x480/596_182307815262192_616300900_n.jpg


Masz, wydziargaj sobie na tyłku :)