Obudził mnie budzik. Wstałem. Poszedłem do łazienki, zrobiłem sobie kanapki. Wróciłem do pokoju i zacząłem się ubierać. Patrzę... Zaraz, zaraz - coś nie tak. Przecież jest dopiero 2 w nocy. Nie nastawiłem budzika na 2 - hmmm idę spać.
Zdrzemnąłem się kolejne 2 godziny. Wstałem przy ostatniej drzemce. Minęło parę minut i kolejna drzemka rozległa się w pokoju. Dziwny poranek.
Sen i pamięć o nim rozpłynął się w rzeczywistości.
Może dlatego że dziś ma być dzień do zapamiętania?
Friday, October 4, 2013
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment