Jestem SZARYM człowiekiem.
Wokoło mnie SZARO.
Otaczają mnie SZARE istoty.
Dom przesiąka SZAROŚCIĄ.
Codzienność przytłacza.
Bez polotu.
Przybity do krzyża.
Płaczący nad swoim przeznaczeniem.
Nie widzący wyjścia.
Słyszący szepczące głosy:
-Pociągnij za spust.
-Nie jesteś tu w cale potrzebny.
Kwiat i korzenie - dwie różne strony medalu
Tak różne a nie mogące istnieć jedne bez drugiego.
Lecz płatki kwiatu odrywają się i ulatują.
Korzeń nie chce ich zatrzymać.
Rozpycham się łokciami i krzyczę.
Nikt mnie nie słyszy.
Może warto sięgnąć po piękne kamyki na brzegu?
Niech inni napawają się pięknem tego na dnie jeziora.
Witajcie! W mojej suchej rzeczywistości.
Wilgoć krwi spływającej po ramieniu
przypomina mi, że ból istnieje
a poprzednie blizny: że przeszłość była prawdziwa.
Jestem SZARYM człowiekiem.
Wokoło mnie SZARO.
Otaczają mnie SZARE istoty.
Dom przesiąka SZAROŚCIĄ.
Codzienność przytłacza.
No comments:
Post a Comment