Przesłania. Wszędzie dookoła. Atakują mnie ze wszystkich stron. Me ręce wyciągnięte po kamyczki dookoła - wtem otrzymuję potężne uderzenie po łapkach. Czekaj. Cierpliwości.
Monday, May 20, 2013
Jezioro
Było sobie małe jeziorko. Wokoło leżały przepiękne kamyczki. Wystarczyło po nie sięgnąć i schować do kieszeni. Były tak przepiękne, że dałyby satysfakcję na długo - przynajmniej tak się wydawało. Lecz pośrodku jeziora, na samym dnie leżał inny. Najpiękniejszy. Nie krzyczący - weź mnie. Każący przejść obok innych, przedostać się przez gąszcze i wodorosty. Droga ciężka i męcząca, którą podjąłem, Najstraszniejsze jest to, że po podniesieniu go z dna, może się wyślizgnąć. Uciec. Zostawić pustkę i ból. Może brnę po niego - bo mnie zauroczył? Może dlatego, że się kocham w nim od dawien dawna...
Przesłania. Wszędzie dookoła. Atakują mnie ze wszystkich stron. Me ręce wyciągnięte po kamyczki dookoła - wtem otrzymuję potężne uderzenie po łapkach. Czekaj. Cierpliwości.
Przesłania. Wszędzie dookoła. Atakują mnie ze wszystkich stron. Me ręce wyciągnięte po kamyczki dookoła - wtem otrzymuję potężne uderzenie po łapkach. Czekaj. Cierpliwości.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment