Friday, October 16, 2015

Wednesday, August 12, 2015

Superhero

I know it hurts, but maybe that's a real meaning of being superhero. Just taking that pain and turning it into something good. Something right. This is your life. You've gotta live it

Tuesday, August 11, 2015

Krótka przypowieść

 Słońce już dawno nakryło się puchowymi chmurami i znikało za horyzontem. Na nieboskłony wychodził Księżyc. Niby taki spokojny i przyjazny z drugiej strony przerażający i skrywający tajemnice.
Na rozstaju dróg stał samotny wędrowiec. Słońce go nie chciało, Księżyca się bał.
Gdzie się schować? Gdzie uciekać? Za sobą wiózł wóz przeżyć, który rósł z każdym dniem. Ciągnęły go dwa wycieńczone już konie. Daleko jeszcze do celu podróży. Tam odpocznie. Tam odsapnie i w cieniu drzewa posłucha pieśni barda. Jeśli mu będzie dane.
Przed nim na drodze leżało zwalone drzewo. Liście były jeszcze zielone. Ostatnia wichura musiała wyrwać je z korzeniami.

Wyciągnij rękę i pomóż wędrowcowi. Inaczej nie dotrze do celu swej podróży.

Monday, June 30, 2014

Nigdy nie przywitałem poniedziałku w tak miły sposób

Nie spałem. Nie mogłem usnąć. Skończyłem ostatni sezon Gry o Tron, ale to nie o to chodzi.
Wstałem - idę do pracy. A twarzyczka nie przestaje mi się uśmiechać. Dzień będzie ciężki, ale warto.
W końcu promyk rozbłysnął światłem, które mnie ściąga z drugiego końca  jak ćmę.
Dzień dobry Księżycowy Dniu.

Saturday, June 28, 2014

Dziwny post

Dziwny post, bo coś dziwnego się wydarzyło. Pierwszy raz w życiu spotkało mnie coś takiego.
Popłakać się ze szczęścia rozmawiając z kimś - trudno to wyrazić słowami. Łzy szczęścia nie są tak gorzkie i słone jak łzy smutku i żalu - mają inną konsystencję i budowę jeżeli wziąć by je pod mikroskop elektronowy.
Sprawdźcie sami.
I na zakończenie postu piosenka :-)
PS. Światełko w tunelu okazało się piorunem wysłanym przez Thor'a bądź jakiegoś amora, który mnie poraził.

Friday, June 20, 2014

Dzień Freya

(żałuję, że nigdy tego nie zrobiłem. Może ta iskra wtedy by przeskoczyła zamiast palić mnie od wewnątrz.)
Tak. Kobiety są skomplikowane a ja durny że szok i brnę pod górę tocząc kamień.
Wiem, że nie dotrę do szczytu, przelatywałem nad nim kiedyś, ale byłem zbyt zaślepiony aby tam zostać.
Wiem, że ma mnie za pajaca. Wiem. Teraz wiem, że straciłem życiową szansę. Pozostaje tylko ból.
Manuela, przepraszam. Tak bardzo żałuję i tak bardzo boli, że sam nie wiem ile jeszcze wytrzymam. Żałuje tak wielu rzeczy, których nie zrobiłem jak miałem szansę. Teraz jest już za późno. Opętany przez demony straciłem coś co mogło trwać do końca dni.

I z dedykacją dla tego przepięknego anioła, od którego wzroku oderwać nie mogę: