Tuesday, March 26, 2013
idź pan w chuj
Ja strasznie dziękuje za taki tydzień co mnie czeka. Nie dość, że chory to na dodatek wszystko w biegu trzeba będzie załatwiać i mieć nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Martwię się tylko, że Niunia się nie odezwała jeszcze dziś :(
Monday, March 25, 2013
Sunday, March 24, 2013
Dzisiaj muzycznie
i really fucked it up this time, didn't i my dear? ♥
Jeśli to prawda, wzrasta prawdopodobieństwo,
że dzieli nas czas, nie odległość.
Choć dzisiaj nic na pewno, otwieram okno, oczy zamyka senność.
Smutek z dymem wylewam z płuca na zewnątrz.
Znów widzę ich twarze, jakby byli wciąż tu,
brak mi słów, każdego z nas osądzi ten sam Bóg,
każdy błądzi tutaj wśród dróg decyzji,
każdy chce dążyć do precyzji,
zapominając gdzie jest cel.
Kick Ass
Heroes only exist in comic book
We are young
We are strong
We're not looking for where we belong
We're not cool
We are free
And we're running with blood on our knees
We could rule the world
On a silver platter
From the wrong to the right light
To an open stream
We are strong
We're not looking for where we belong
We're not cool
We are free
And we're running with blood on our knees
We could rule the world
On a silver platter
From the wrong to the right light
To an open stream
Friday, March 22, 2013
Interview
[Łukasz: Łamacz.pl] - Witam. Jak samopoczucie?
[Sieciowy Biegacz] - Hmm. Już lepiej. Właśnie wróciłem do domu. Otworzyłem Merlota i zajadam się delicją.
[ŁŁ] - A co się stało, że powiadasz, że już lepiej?
[SB] - Musiałem zrobić sobie spacer. Wyobraź sobie jaką "piękną" pogodę mamy, wszystko dlatego, że zostałem nazwany mielonką. Sam jeszcze nie wiem co mnie czeka, ale otrzymałem dzisiaj straszny cios.
[ŁŁ] - A co z tą pogodą? Myślałem, że u was na wyspie nic gorszego od deszczu trafić się nie może?
[SB] - Hahaha! Od 4 w nocy sypie śnieg. Cieszę się, że dzisiaj miałem wolne. Czekałem cały dzień na techników dziewicy aż mi ręce oddadzą.
[ŁŁ] - Jak się w takim razie czujesz z powrotem z rękoma?
[SB] - Jak wspominałem wcześniej. Pierwsze co usłyszałem, że mielonką jestem. Nie była to miła informacja, po tak długim okresie bez rąk. Muszę jednak przyznać, że spacer po roztapiającym się śniegu, który na dodatek sypie Ci w twarz i po chwili czujesz jak chlupie Ci w butach - muszę uznać za udaną. Człowiek potrzebuję chwili odosobnienia sam ze sobą i ze swoimi myślami. Choćby były złe. Daje to jakby powiedzieć: lekką nutkę dekadencji.
[ŁŁ] - Widzę, że powoli Ci się język rozwiązuje. W takim razie podaj słuchaczom jakiś temat muzyczny.
[SB] - proszę bardzo:
[ŁŁ] - haha - w takim razie moja odpowiedź będzie taka:
a teraz przejdźmy do dalszej konwersacji. Czego możemy się spodziewać w najbliższej przyszłości od Sieciowego Biegacza?
[SB] - Przyznać muszę, że ostatnimi czasy trochę zajęty jestem. Nowe mieszkanie, praca, rodzina. Brak czasu na twórcze spędzanie czasu. Muszę jednak obiecać, że coś powstanie na przełomie tego weekendu. Całkiem prawdopodobne, że w końcu kolejne rozdziały mojej powieści, albo usprawnię demo na Twojej Rurze.
[ŁŁ] - W takim razie z niecierpliwością czekamy na kolejne twory Twej wyobraźni. Nie przeszkadzam już. Niech Twój umysł odpocznie przed ciężką pracą, A dla naszych słuchaczy mamy ostatni kawałek:
[SB] - Sraty taty. Zapominamy że nie wszystko złoto co się świeci. Choć niby już dorośli to w środku jeszcze dzieci. Czy widzisz to co ja? Czy patrzysz w przyszłość? Współczesna Warszawa.
Marcin Makowski "Mac Fly" (Bartosz Obuchowicz) i Adam Nowak "Turbo"
(Piotr Miazga) − to przyjaciele z ławy szkolnej. Wszystko ich różni,
Marcin to sierota, ale jest niezwykle inteligentny i ambitny, geniusz
matematyczny, jednak ma jedną wadę, jest chorobliwie nieśmiały w
stosunku do dziewczyn. Adam to jego zupełne przeciwieństwo. Fan Nicolasa Cage`a
(do tego stopnia że, próbuje się do niego upodobnić) to lekkoduch,
naukę traktuje jako rozrywkę, łatwo nawiązuje coraz to nowe romanse, a
do tego jest niewyobrażalnie bogaty, jego matka (Anna Wojton) jest
dziennikarką a ojciec pantoflarz (Tomasz Dedek) wysoko postawionym
urzędnikiem, którzy na ogół przebywają częściej na rautach towarzyskich
aniżeli w domu z synem. Jednak obu chłopaków łączą dwie rzeczy,
mianowicie filmy z cyklu Powrót do przyszłości z Michaelem J. Foxem oraz hakerstwo
[Sieciowy Biegacz] - Hmm. Już lepiej. Właśnie wróciłem do domu. Otworzyłem Merlota i zajadam się delicją.
[ŁŁ] - A co się stało, że powiadasz, że już lepiej?
[SB] - Musiałem zrobić sobie spacer. Wyobraź sobie jaką "piękną" pogodę mamy, wszystko dlatego, że zostałem nazwany mielonką. Sam jeszcze nie wiem co mnie czeka, ale otrzymałem dzisiaj straszny cios.
[ŁŁ] - A co z tą pogodą? Myślałem, że u was na wyspie nic gorszego od deszczu trafić się nie może?
[SB] - Hahaha! Od 4 w nocy sypie śnieg. Cieszę się, że dzisiaj miałem wolne. Czekałem cały dzień na techników dziewicy aż mi ręce oddadzą.
[ŁŁ] - Jak się w takim razie czujesz z powrotem z rękoma?
[SB] - Jak wspominałem wcześniej. Pierwsze co usłyszałem, że mielonką jestem. Nie była to miła informacja, po tak długim okresie bez rąk. Muszę jednak przyznać, że spacer po roztapiającym się śniegu, który na dodatek sypie Ci w twarz i po chwili czujesz jak chlupie Ci w butach - muszę uznać za udaną. Człowiek potrzebuję chwili odosobnienia sam ze sobą i ze swoimi myślami. Choćby były złe. Daje to jakby powiedzieć: lekką nutkę dekadencji.
[ŁŁ] - Widzę, że powoli Ci się język rozwiązuje. W takim razie podaj słuchaczom jakiś temat muzyczny.
[SB] - proszę bardzo:
[SB] - Przyznać muszę, że ostatnimi czasy trochę zajęty jestem. Nowe mieszkanie, praca, rodzina. Brak czasu na twórcze spędzanie czasu. Muszę jednak obiecać, że coś powstanie na przełomie tego weekendu. Całkiem prawdopodobne, że w końcu kolejne rozdziały mojej powieści, albo usprawnię demo na Twojej Rurze.
[ŁŁ] - W takim razie z niecierpliwością czekamy na kolejne twory Twej wyobraźni. Nie przeszkadzam już. Niech Twój umysł odpocznie przed ciężką pracą, A dla naszych słuchaczy mamy ostatni kawałek:
My jesteśmy bracie Nienormalni
My jesteśmy bracie nienormalni. W swoim mieście, nawet tu. Nie kochają nas więc uciekajmy. Nie ma miejsca dla nas już. 89,2. Zimo - wypierdalaj! Mili panowie z Virgin właśnie sobie poszli i zostawili mi nowiusieńki router do zabawy ;] łazienkę skończyłem rano :) Półka w pokoju zawisła. Jutro z rańca do pracy - trochę bez sensu - ale co zrobić. Wieczorkiem coś jeszcze skrobnę.
Wednesday, March 20, 2013
30
Każdy powinien mieć kogoś z kim może szczrze porozmawiać, bo choćby człowiek był niewiadomo jak dzielny to czasami czuje sie bardzo samotny. Nie wiem czy uzywasz bramki czy Ci sie spodobał möj blog, ale fajnie by było gdybyś zostawiła komentarz. Bo ślad że z Niemiec odwiedzasz zostawiasz za każdym razem. jeszcze dwa dni i Netrunner bedzie spowrotem w sieci.
Tuesday, March 19, 2013
brycz
Brycz, trycz, pycz, mycz, chycz. The writings on the wall - it's an OMEN! odliczanie czas zaczac. Choc widly diabla wyladowaly na mej potylicy - wewnetrzny glos anielski trzyma mnie w ryzach. Przepraszam male miasta, przepraszam eielkich ludzi. Przepraszam tych co spia - bo nie chcialbym ich obudzic. magia jestvwe mnie - czasem dzika i bolesna, czesto uspiona badz radosna. Farby pedzle mam przygotowane brak mi tylko Twych rak do pomalowania mego swiata. 89.6
Sunday, March 17, 2013
Bluszcz porasta całe drzewo
Śnieg, deszcz, wiatr, woda, ogień. Wszystko razem. Burza w głowie. Czy to przez to musze cierpiec? Jesli wina moja - prosze powiedz. Dym i alkohol szumi w glowie. Wnet z kostucha zagram w kosci by oczyscic zaleglosci.
virtualn
Po raz kolejny uwierzyles w cos co sie nie speln. Cos c zabralo Ci czas i sily witalne. Cs przez co strailes reszte siebie. Za co? Po co? Przeciez to tylko 01 ktore nigdy nie zamieni sie w cielesne doswiadczenie i bliskosc. 01 ktore otumanial Ce przez rok czasu. Wiec po co masz zyc?
Subscribe to:
Comments (Atom)