
Jest godzinka 3 w nocy, niby pozno niby nie, ale spac nie moge. Wlasnie zaczyna sie w Polsce odprawa na lotnisku. Malwina z Bzy przylatuja do mnie w odwiedziny. Zapowiada sie weekend pelen wrazen, w koncu cos sie bedzie dzialo w tym zapizialym Londynie. Juz mam dosc, praca, dom, praca, dom ile mozna?
No comments:
Post a Comment