Saturday, February 24, 2007
Sobota godz. 8:25
Sobota ranek. We wtorek jade juz na szkolenia do pracy :-D A dzis szykuje sie sesja w mlotka, a jutro moze w battla zagram. Przyszykowany, do spakowania, zaraz zaczynam. W sumie dzis to na tyle, napsize cosik jak wroce. Opowiadanie - bedzie pewnie powiesc w toku :-) Moze w poniedzialek opublikuje na stronie Agi pierwszy rozdzial.
Thursday, February 22, 2007
22 Luty ciąg dalszy
Mamy godzinkę 13:00. Niestety Artur okazał się lipą bo nie daje się rozpakować, zacząłem pobierać inne projekty :P Sens życia i Zakochanego Kundla. W między czasie wgrałem pingwina :D opracowałem również krótki plan opowiadania, wynika z tego, że wyjdzie naprawdę dużo, może nawet jakaś powieść. Zastanawiam się nad paroma aspektami, ale podejmę decyzję dopiero jak tam dotrę, a na razie nie wyszedłem z pierwszego punktu planu, co mnie cieszy niezmiernie. Właśnie przeszukuje zasoby sieci w celu namierzenia słownika polsko łacińskiego on line, ale chyba nie jest to takie proste jak myślałem. Ale netrunner znajdzie wszystko :) hehe dobra zanurzam się dalej w pisaniu opowieści, może do powrotu Kotka uda mi się skończyć pierwszy punkt planu.
22 Lutego 2007
Mamy godzinę 5:11. Aga właśnie wyjechała do pracy. Już wczoraj naszła mnie nostalgia, siedzę całe dnie przed kompem i coś tam zawsze robię, ale czy to pożyteczne? Sam już nie wiem i zaczynam tracić wiarę we wszystko, może byłem silny, ale nikt mnie nie wspiera. Najlepsze jest to, że już pewnie od przyszłego tygodnia zaczynam pracę (może dlatego się dołuję?), chcę tego bardzo, bo już zajoba można w domu dostać, ale coś mnie przygniata. Zawsze człowiek głupi jest po fakcie, mogłem zacząć wysyłać CV jak jeszcze byłem w Szkocji (chciałem, ale coś mnie powstrzymywało), a teraz siedzę miesiąc na dupie. Zacząłem pisać kolejne opowiadanie, na razie tytuł roboczy to: "Poszukiwania", materiału w główce mam tyle, że książka mogła by z tego wyjść, ale znając siebie nie dałbym rady napisać, może kiedyś. Miki zawsze mi mówił, że powinienem zostać pisarzem, za to ludzie z branży wyśmiewali się, że zachowuje się jak pisarz, choć jeszcze nic wielkiego nie napisałem. Właśnie skończył się pobierać film dla Agi, Artur i Miminki, chyba zaraz go włączę i pójdę dalej spać, jeszcze tylko przejrzę nowe karty postaci do Warhammera 2nd ed.
Thursday, February 8, 2007
PRACA NAD KOMPEM
Coz dzien mija w sumie sredniej atmosferze walki z komputerem, ostatnio oznajmil mi ze dysk umarl :/ ale nie daje za wygrana i z kopa go :P zartuje. Wgralem kupe zabezpieczen, wbrew oczekiwaniom nie zwolnil az tak strasznie. Zaraz chyba wlacze jakis film, bo juz mam z deka dosyc...
Subscribe to:
Comments (Atom)